Czwartek, 24 września 2026
Imieniny: Gerard, Teodor, Gerarda
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja w podatkach od 2027 r.: wyższy próg, nowa stawka i większe pensje dla klasy średniej

Od 2027 roku pierwszy próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł, a nowa stawka 24% obejmie dochody do 150 tys. zł. Na reformie skorzysta 3,5 mln podatników, którzy zaoszczędzą nawet 3,6 tys. zł rocznie.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 r.: wyższy próg, nowa stawka i większe pensje dla klasy średniej

Podatki po nowemu: co dokładnie się zmieni?

Rząd zaprezentował długo wyczekiwane zmiany w systemie podatkowym, które mają wejść w życie od 2027 roku. To pierwsza od lat kompleksowa reforma, która nie obciąży budżetu państwa, a jednocześnie przyniesie realne korzyści milionom obywateli. Główna zmiana to podniesienie pierwszego progu podatkowego z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. Dla dochodów mieszczących się w przedziale 130–150 tys. zł wprowadzona zostanie nowa, pośrednia stawka 24%. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł będą opodatkowane najwyższą stawką 32%.

Dzięki temu rozwiązaniu, jak podkreślają przedstawiciele rządu, z systemu zniknie dotkliwa „klatka podatkowa”, która obecnie sprawia, że osoby zarabiające niewiele powyżej progu nagle tracą znaczną część dochodów. Nowa konstrukcja skali ma być bardziej progresywna i sprawiedliwa – osoby o niższych i średnich zarobkach odczują ulgę, a najbogatsi, osiągający dochody powyżej 150 tys. zł, nadal będą płacić wyższą stawkę. To odpowiedź na rosnące wynagrodzenia, które od początku rządów Koalicji 15 października wzrosły o ponad 30% – wraz ze wzrostem pensji coraz więcej osób wpadało bowiem w wyższy próg podatkowy, co odbierało im znaczną część podwyżek.

Kto zyska najwięcej? Sprawdź wyliczenia

Z reformy skorzysta aż 3,5 mln podatników. Dla przeciętnego pracownika oznacza to realny wzrost wynagrodzenia netto – w zależności od dochodów oszczędności mogą wynieść od kilkuset do nawet 3,6 tys. zł rocznie. To szczególnie istotne dla osób z tzw. rosnącej klasy średniej, czyli nauczycieli, pielęgniarek, urzędników czy pracowników sektora usług, którzy w ostatnich latach najbardziej odczuli rosnące obciążenia.

Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański podczas konferencji prasowej podkreślał, że zmiany mają charakter prospołeczny i prorozwojowy. Dzięki nowym progom odsetek osób płacących podatek według stawki 32% spadnie z przewidywanych 14% do zaledwie 7,2%. Oznacza to, że ponad połowa osób, które obecnie kwalifikują się do najwyższej stawki, po reformie zapłaci niższy podatek. To ogromna zmiana dla milionów Polaków, którzy często nie zdają sobie sprawy, jak dużą część ich pensji pochłania fiskus.

„Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Za co zapłacą największe firmy?

Reforma nie byłaby możliwa bez znalezienia źródeł finansowania. Rząd zdecydował, że koszty zmian w PIT pokryją przede wszystkim największe korporacje oraz osoby osiągające najwyższe dochody. Planowane jest podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla podmiotów, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro (około 200 mln zł). Zmiana obejmie także podatkowe grupy kapitałowe, które często korzystają z preferencyjnych rozliczeń.

Dodatkowo o jeden punkt procentowy wzrośnie danina solidarnościowa – z 4% do 5% – która dotyczy dochodów powyżej 1 mln zł. To rozwiązanie sprawi, że osoby najbogatsze, które do tej pory płaciły relatywnie niskie podatki w stosunku do swoich zarobków, będą musiały w większym stopniu przyczynić się do finansowania państwa. Minister Domański wyjaśniał również, że planowane jest przywrócenie limitu przychodów dla ryczałtu ewidencjonowanego do równowartości 250 tys. euro – obecnie limit ten jest wyższy, co powodowało, że osoby o podobnych dochodach płaciły zupełnie różne podatki w zależności od wybranej formy rozliczenia.

„Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy”

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co to oznacza dla mieszkańców Knurów?

Dla mieszkańców Knurów i całego regionu zmiany podatkowe to przede wszystkim realny wzrost dochodów do dyspozycji. W mieście, gdzie znaczną część pracujących stanowią pracownicy sektora przemysłowego, usługowego i oświaty, podniesienie progu podatkowego do 130 tys. zł oznacza, że osoba zarabiająca średnią krajową (obecnie około 8 tys. zł brutto) przestanie płacić wyższą stawkę podatku. To z kolei przełoży się na większe wydatki w lokalnych sklepach, usługach i gastronomii, co może pobudzić lokalną gospodarkę.

Warto również zwrócić uwagę, że reforma obejmuje także przedsiębiorców – ci, którzy rozliczają się na zasadach ogólnych, skorzystają z wyższego progu, a ci, którzy wybrali ryczałt, zyskają na przywróceniu limitu 250 tys. euro. Dla małych i średnich firm z Knurów, które często działają w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, to istotna ulga. Z kolei większe przedsiębiorstwa zlokalizowane w okolicy, które osiągają przychody powyżej 200 mln zł, muszą liczyć się z wyższym CIT – ale to one, jak podkreśla rząd, powinny ponosić większy ciężar finansowania państwa.

Mieszkańcy Knurów, podobnie jak inni Polacy, zyskają także na tym, że reforma jest neutralna dla budżetu – oznacza to, że nie będzie konieczności podnoszenia innych podatków ani cięcia wydatków na cele społeczne. To ważna informacja dla lokalnej społeczności, która w ostatnich latach obserwowała wzrost cen i obciążeń. Teraz, przy rosnących wynagrodzeniach, podatki mają być niższe, a w portfelach zostanie więcej pieniędzy na codzienne potrzeby.

Co dalej? Harmonogram i możliwe przeszkody

Projekt zmian podatkowych trafi teraz do konsultacji społecznych i prac parlamentarnych. Rząd liczy, że uda się go uchwalić jeszcze w tym roku, tak aby nowe przepisy mogły obowiązywać od 1 stycznia 2027 roku. Premier Donald Tusk zwrócił się również do Prezydenta, aby nie zawetował ustawy, argumentując, że „presja milionów ludzi, którzy czekają na tę decyzję, wywoła impuls w sumieniu pana Prezydenta”.

Reforma podatkowa to jedna z najważniejszych obietnic wyborczych Koalicji 15 października. Jej realizacja może znacząco wpłynąć na sytuację finansową polskich rodzin i konkurencyjność gospodarki. Warto śledzić dalsze prace nad projektem, ponieważ od ich przebiegu zależeć będzie, czy 3,5 mln podatników faktycznie odczuje ulgę, a polski system podatkowy stanie się bardziej sprawiedliwy i nowoczesny.

  • 3,5 mln podatników skorzysta na reformie od 2027 r.
  • Oszczędności do 3,6 tys. zł rocznie dla osób z klasy średniej
  • Nowa stawka 24% dla dochodów 130–150 tys. zł
  • Podwyżka CIT do 22% dla firm z przychodami powyżej 50 mln euro
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • Limit ryczałtu wróci do 250 tys. euro